Perfidia niejakiego Kaczyńskiego

Zaproponowane przez posła Romana Giertycha środki karania niejakiego Jarosława Kaczyńskiego nie będą skuteczne, bowiem system wartości, na którym Kaczyński opiera swoje przestępcze zachowania, nie został ani ograniczony, ani tym bardziej wyeliminowany.

Roman Giertych trafnie też zwraca uwagę, że kluczowym elementem działań niejakiego Kaczyńskiego jest manipulacja społeczeństwem poprzez kreowanie sztucznych wrogów i zasiewanie strachu, co pozwala mu utrzymać wpływy nawet po utracie formalnej władzy.

Po przegranych wyborach niejaki Kaczyński dostrzega zagrożenie związane z prowadzonymi, choć powolnymi, rozliczeniami PiS-u. W obliczu rosnącego napięcia, jego strategia polega na przeniesieniu własnego strachu na społeczeństwo poprzez wskazywanie rzekomych przeciwników, odpowiedzialnych za wszelkie niepowodzenia i problemy w kraju. Ten mechanizm polityczny, stosowany wielokrotnie w historii przez autorytarnych przywódców, ma na celu rozproszenie uwagi i osłabienie skuteczności działań reformatorskich nowego rządu Donalda Tuska.

Perfidią niejakiego Kaczyńskiego jest więc zaszczepianie w społeczeństwie niczym nieuzasadnionej nieufności wobec wszelkich zmian.

Utrwalanie przekonania, że reformy nie przyniosą oczekiwanych rezultatów, a nowa władza nie zdoła przywrócić stabilności, stanowi poważne zagrożenie dla demokratycznego ładu w Polsce. Obawy te są dodatkowo podsycane przez medialne narracje sprzyjające byłemu obozowi rządzącemu, mającemu wciąż znaczny wpływ na opinię publiczną.

Roman Giertych sugeruje, że niejaki Kaczyński, niczym aktor w tanim teatrze, odgrywa rolę osoby z zaburzoną osobowością, aby uniknąć odpowiedzialności za przestępstwa, których dopuścił się on sam oraz jego współpracownicy. Taktyka ta wpisuje się w schemat działania polityków, którzy po utracie władzy starają się podważyć legitymizację nowych rządów i osłabić ich skuteczność.

W kontekście najbliższej przyszłości niezwykle istotne jest, aby społeczeństwo nie dając się zwieść manipulacjom niejakiego Kaczyńskiego i konsekwentnie wspierało egzekwowanie odpowiedzialności PiS za nadużycia władzy.

Niezbędne są realne reformy systemu prawnego, które nie tylko rozliczą winnych, ale również zabezpieczą kraj przed ponownym wykorzystywaniem polityki do ochrony interesów jednostek kosztem dobra wspólnego. Walka z bezkarnością nie może ograniczać się do personalnych rozliczeń – musi obejmować fundamentalne zmiany w mechanizmach kontrolujących władzę, tak aby podobne sytuacje nie miały miejsca w przyszłości.

Wszystko to jednak nie napawa optymizmem, tym bardziej , że historia Polski nadmiernie obfituje w dziejowe zakręty po których miało być „nigdy więcej” …. ale jak kiedyś, zupełnie niedawno, powiadano –  zawsze następowało „od nowa Polsko Ludowa”  a to z całą pewnością może zagwarantować tylko PiS jeśli niejacy Kaczyński, Zibro, Morawiecki i inni polityczni mafiosi nie zostaną odesłani za kraty, w niebyt współczesnej historii Rzeczpospolitej Polski !

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *