Historyk Tusk wie, że może nie wiedzieć, jak tworzyć dobre prawo, więc się radzi tych, co wiedzą. Kaczyński i Duda myślą, że wiedzą, więc nikogo nie pytają i wychodzi, jak wychodzi.
Marcin Matczak, wyborcza.pl 7.06.2023 I Kaczyński, i Duda są doktorami prawa. Jak to możliwe, że spod ich ręki wychodzą takie gnioty? (wyborcza.pl)
W poniedziałek Trzecia Droga organizuje w Warszawie konsultacje w sprawie swojego pierwszego projektu „Przyszłość+”, czyli propozycji zwiększenia wydatków na edukację do 6 proc. PKB.
Lider Polski 2050 Szymon Hołownia poinformował, że komitet zaprasza do udziału w nich przedstawicieli Koalicji Obywatelskiej, Konfederacji, Prawa i Sprawiedliwości oraz Lewicy.
W odpowiedzi Borys Budka stwierdził, że „KO zawsze jest gotowy na konsultacje, ale w gronie demokratycznej opozycji”. Stąd zaproszenie PiS było nadużyciem zaufania ze strony Szymona Hołowni bo nie da się rozmawiać o przyszłości Polski z ludźmi, którzy od 8 lat niszczą Polskę. Nie można chcieć jednocześnie odwoływać Przemysława Czarnka i rozmawiać z nim o przyszłości”.
Stanowisko PO określił też dosadnie Donald Tusk – „z PiS konsultować możemy warunki ich kapitulacji. O przyszłości rozmawiać będziemy w gronie patriotów”
Bohomazy w oświadczeniu majątkowym europosłanki Beaty Szydło to nowy symbol arogancji władzy i powinny oburzać bardziej niż słowa nagranej w 2013 r. (w ramach „afery taśmowej”) Elżbiety Bieńkowskiej, że za „6 tys. zł pracuje złodziej albo idiota”.
Jeśli więc to prawda, że pycha kroczy przed upadkiem, to PiS wkrótce boleśnie zderzy się ze wkurzeniem opinii publicznej.
PiS, który miał być partią „bliską ludzi” a była premier Beata Szydło dobrodziejką, której rząd wprowadził 500+ i „dobrą zmianę”, stracił kontakt z rzeczywistością a ostatnim dowodem arogancji jest oburzający i lekceważący społeczeństwo, sposób wypełniania oświadczenia majątkowego pani byłej premier.
Nic więc dziwnego, że wice rzecznik PiS – Radosław Fogiel – zadaje pytanie – „ludzie, dlaczego nas tak nienawidzicie?”
Z komentarza TVP Info dowiedzieliśmy się, że marsz 4 czerwca 2023 r. to była
zebrana w warszawskim ZOO, licząca pół miliona grupka frustratów, ogarniętych nierozumną nienawiścią, chce obalić władzę, która jest błogosławieństwem dla Polski i dla świata.
Nie dziwi zatem, że marzeniem Morawieckiego jest ubranie opozycji ubrać w waciaki i obicie kijami przez karzące ramię PiS.
Reakcje na skandaliczną wypowiedź premiera Morawieckiego o „obijaniu kijem opozycji” (wyborcza.pl)
Grozi nam klientelizm, w którym samorządy mogą zostać sprowadzone do roli właśnie klientów osób sprawujących aktualnie w Polsce władzę.
Przykładem może być lokalny poseł PiS, który nie czuł wstydu, gdy na zorganizowanym przez siebie briefingu prasowym oznajmiał, że prezydent miasta nie otrzymał dotacji dlatego, że nie przyszedł o nią poprosić do biura poselskiego. Są to słowa reprezentujące filozofię republiki bananowej a przecież żyjemy podobno w wolnym, demokratycznym kraju, w Unii Europejskiej, w XXI w.
Na podstawie dotychczasowych doświadczeń mamy więc prawo do niepokoju, bo jeżeli rząd konsekwentnie będzie podążał drogą ograniczania samorządów, to cofniemy się do smutnych czasów, gdzie we wsiach i w miasteczkach rządzili polityczni namiestnicy, którzy nie byli wybrani przez mieszkańców i nie byli ich reprezentantami.
Michał Litwiniuk, prezydent Białej Podlaskiej. Prezydent Białej Podlaskiej: Oby nie wróciły smutne czasy, kiedy we wsiach i miasteczkach rządzili partyjni namiestnicy (wyborcza.pl)