
Sygnały zbliżającego się dramatu łatwo przeoczyć. Bo starsza osoba po prostu częściej powtarza, że ma dość życia, że właściwie wszystko się już skończyło, zapisze dzieciom majątek. Jest może nieco smutniejsza niż zwykle, wolniej się porusza, skarży się na różne dolegliwości i brak środków na sfinansowanie leczenia. A poza tym zaczyna robić bilans życia i dochodzi do wniosku, że właściwie niczego nie dokonała, jej życie było bezwartościowe. Bo, owszem, wychowała dzieci, ale teraz są daleko i nawet wnukami nie może się nacieszyć.
To nie jest tylko takie starcze pogadywanie, że życie się kończy. Taki bilans jest zapowiedzią żegnania się z życiem. A kiedy już podejmą decyzję, robią to po cichu. Nie ma żadnych zapowiedzi, to jest raczej żegnanie się powolne i ciche z życiem. I w pewnym momencie, nie mówiąc o tym nikomu, popełniają samobójstwo bo brakuje im sensu życia, nie wiedzą, co mają ze sobą zrobić. Rodzina niby jest, a jakby jej nie było, bo mieszka za granicą albo jest zajęta swoimi sprawami. Na dodatek służba zdrowia i opieka społeczna działają niesprawnie, pomoc od państwa jest prawie żadna, więc życie staje się bardzo trudne. Rośnie poczucie izolacji.
Trudnym momentem jest przejście na emeryturę ale szczególnie dotkliwe jest owdowienie. Ryzyko próby samobójczej bardzo wtedy rośnie.
Póki jest małżeństwo, to może i są samotni, ale mają siebie. Ale jak jedno z nich umrze, to smutek idzie równią pochyłą, bo nie ma do kogo się odezwać. Dorosłe dzieci albo wnuki mają własne życie, nawet jak chcą odwiedzić dziadka czy babcię, to nie mają kiedy. A tym ludziom najbardziej potrzebne jest pogadanie, drobna pomoc, zawiezienie do lekarza.
Czują się zbędni, Zostawiają listy pożegnalne porządkując w nich dotychczasowe sprawy codzienne, tak aby ich najbliżsi mieli jak najmniej kłopotów po ich odejściu.
Z danych Komendy Głównej Policji wynika, że w ciągu ostatnich 10 lat liczba samobójstw wśród osób po 65. roku życia wzrosła w Polsce o 50 procent. – To bardzo dużo. O ile samobójstw wśród osób do 18. roku życia mamy 127 rocznie, to wśród seniorów aż 1500. To oznacza, że każdego dnia cztery starsze osoby odbierają sobie życie a dane te są bardzo zaniżone.
Pełny, wstrząsający artykuł Renaty Kim i Natalia Fabisiak dostępny jest na portalu newsweek.pl, 8.08.2024 „Przepraszam, że żyję, jestem ciężarem”. Listy pożegnalne seniorów | Newsweek