W ostatnich latach społeczność międzynarodowa z niepokojem obserwuje wzmożoną aktywność rosyjskich służb wywiadowczych, które systematycznie rozbudowują swoją siatkę agenturalną na całym świecie. Zgodnie z doniesieniami służb specjalnych kilku państw NATO oraz niezależnych analiz think tanków zajmujących się bezpieczeństwem międzynarodowym, Rosja rozwija globalną sieć informatorów, rozmieszczanych strategicznie na wszystkich kontynentach.
Działania te nie ograniczają się wyłącznie do krajów sąsiednich czy regionów o znaczeniu geopolitycznym, jak Europa Środkowo-Wschodnia czy Bliski Wschód. Według raportów, rosyjscy agenci operują również w Ameryce Południowej, Afryce, Azji Południowo-Wschodniej, a nawet w odległych regionach Oceanii. Celem jest stworzenie rozproszonej, ale zintegrowanej siatki informacyjnej, gotowej do działania zarówno w czasie pokoju, jak i w sytuacjach kryzysowych.
Rozbudowa tej struktury wpisuje się w strategię tzw. wojny hybrydowej, w której klasyczne działania militarne są uzupełniane przez cyberataki, dezinformację, presję polityczną i ekonomiczną oraz właśnie działania wywiadowcze. Informatorzy pozyskiwani są z różnych środowisk – od dyplomatów i dziennikarzy po przedstawicieli sektora prywatnego, lokalnych urzędników czy wreszcie polityków.
– Mamy do czynienia z długofalowym, skoordynowanym planem, który ma na celu nie tylko zdobycie informacji, ale również możliwość wpływu na sytuację polityczną czy destabilizację państw od wewnątrz – ocenił anonimowy oficer jednego z zachodnich wywiadów.
Rosyjskie służby korzystają z szerokiego wachlarza narzędzi werbunkowych – od szantażu i przekupstwa po manipulację ideologiczną. Coraz częściej wykorzystują też sieci społecznościowe i platformy internetowe, by zidentyfikować potencjalnych współpracowników i utrzymywać z nimi kontakt w sposób trudny do wykrycia przez służby kontrwywiadowcze.
Informatorzy są często aktywowani w kluczowych momentach – podczas wyborów, protestów społecznych, kryzysów gospodarczych czy konfliktów zbrojnych – co umożliwia Rosji podejmowanie skutecznych działań, nawet z dużej odległości.
Zachodnie państwa zaczęły odpowiadać na to zagrożenie – w ostatnich miesiącach doszło do wydalenia licznych rosyjskich dyplomatów podejrzewanych o działalność wywiadowczą, a służby kontrwywiadowcze prowadzą zintensyfikowane działania w zakresie identyfikacji i neutralizacji agentów.
Jednak eksperci ostrzegają, że siatka informatorów, raz zbudowana, może działać latami w uśpieniu, czekając na odpowiedni moment do aktywizacji. Dlatego potrzebna jest ścisła współpraca międzynarodowa, wymiana informacji wywiadowczych oraz rozwój nowych metod wykrywania działalności agenturalnej.
Rozszerzająca się obecność rosyjskich agentów poza granicami Federacji Rosyjskiej stanowi oczywiste, poważne wyzwanie dla porządku międzynarodowego. To nie tylko kwestia bezpieczeństwa narodowego poszczególnych państw, w tym Polski, ale również stabilności całych regionów. W dobie globalnych kryzysów – klimatycznych, gospodarczych i geopolitycznych – działania wywiadowcze zyskują na znaczeniu, a ich skutki mogą być odczuwalne na wielu płaszczyznach życia społecznego.