Nowy Prezydent zaprzysiężony. Uroczystość trwała cały dzień. Nawrocki przemawiał aż dwa razy, poza tym – przysięgał, defilował i przejmował co w tym dniu miał oficjalnie do podjęcia i przejęcia ale w najmniejszym stopniu nie przejmował się drugą połową wyborców, którym zapowiedział wojnę. Tak właśnie ! Nowo upieczony Prezydent zapowiedział połowie polskiemu narodowi wojnę polsko-polską !
Ci Polacy, którzy w liczbie prawie 50% czyli plus minus 10 milionów, nie głosowali na Nawrockiego, to – zgodnie z niejednokrotnie publicznie głoszoną doktryną przez niejakiego Jarosława Kaczyńskiego – nie są Polakami i nie zasługują na jakiekolwiek prawa ani względy pisowskiej, skrajnie prawicowej władzy.
A więc wojna – zawtórowali co najbardziej bojowi urzędnicy prezydenckiej kancelarii, którzy dzięki nieudolności obecnej władzy zdołali przetrwać krótki okres strachu i lęku przed poniesieniem odpowiedzialności za poprzednie osiem lat swoich „dokonań” po to by dziś buńczucznie zapowiadać i przygotowywać tumult i rebelię przeciwko legalnej władzy, posiadającej niekwestionowany mandat wyborczy.
Co więc nas czeka w nieszczęsnej ojczyźnie ? Wojna rodziców z dziećmi i dzieci z rodzicami, wojna ojców z matkami i matek z ojcami, wojna między rodzeństwami, wojna krewnych z krewnymi, wojna sąsiadów z sąsiadami tymi z za ściany i tymi za granicami Polski, wojna wierzących z niewierzącymi, wojna płci i preferencji, wojna z kolorem włosów, sposobem ubierania się, wojna o to co kto czyta, ogląda i słucha. Jednym słowem wojna Polaków z Polakami o wszystko – bo tylko wtedy naród zajęty wojną samych z sobą nie będzie w stanie ani patrzeć na ręce pisowskiej władzy a tym bardziej nie będzie zdolny do postawienia tamy łamaniu praw obywatelskich, Konstytucji i pospolitym przekrętom gospodarczym, których tak liczny wysyp mieliśmy przecież w ciągu minionych ośmiu lat rządów PiS.
A jeśli znajdować się będą odważni by upomnieć się o godność, praworządność, o pokój i zgodę w narodzie to szybko wypełniać się będą nimi więzienia – co bez najmniejszych skrupułów już dziś zapowiada Jarosław Kaczyński.
W nie tak dawnej historii naszej ojczyzny mieliśmy Berezę Kartuską i nie jest więc wcale takie nierealne, że historia może się wkrótce powtórzyć.