Osobom niepełnosprawnym, zwłaszcza tym z ograniczoną zdolnością do samodzielnego poruszania się, trudno jest przecenić dobrodziejstwo możliwości dokonywania zakupów poprzez internet.
Tak jednak, jak nie ma róż bez kolców tak i w tych przypadkach napotykane są bariery nie do przejścia. Wynikają one najczęściej z niezrozumienia tego, że osoby niepełnosprawne mogą mieć inne motywacje wyboru zakupów offline aniżeli osoby sprawne ruchowo i w pełni zdrowe.
Niepełnosprawni ruchowo, wybierając internetową formę zakupów nie czynią tego z powodu wygodnictwa czy najzwyklejszego lenistwa. Wybierają tę formę zakupów jako sposób na jedyną najczęściej możliwość zaopatrywania się w artykuły spożywcze i wszelkie inne pierwszej potrzeby.
Osoby z niepełnosprawnością często zderzają się niestety z dyskryminacją podczas korzystania z dobrodziejstwa zakupów ofline i w wielu przypadkach płacą wyższe ceny za zakupy od tych, które dokonywane są stacjonarnie.
Różnice są czasami znaczące i w ich efekcie Ci i tak już pokrzywdzeni przez los z nieswojej winy są dodatkowo „karani”, a owa „kara” jest tym dotkliwiej przez nich odczuwana im niższe są, nie z ich winy, inwalidzkie świadczenia.
Istniejący stan nierównego traktowania będącego wyrazem swoistej „środowiskowej leukemii”, opisałem w mailu wysłanym do Biura Marketingu sieci handlowej Carrefour.
Nawykły do obojętności tzw. „czynników” wobec problemów, takich jak nierówność społeczna, dyskryminacja, przemoc czy bieda, zaniedbywania tych problemów i braku działań na ich rzecz, nie oczekiwałem ani odpowiedzi ani tym bardziej rzeczywistego podjęcia tematu.
Po upływie niespełna jednego dnia przeżyłem szok. Skontaktowała się ze mną Pani manager Carrefur, która krótko i zdumiewająco uczciwie oświadczyła, że przedstawiony przeze mnie problem był do tej pory istotnie niezbyt wyraźnie dostrzegany jednakże już, na gorąco, powzięta została decyzja Dyrektora Biura Marketingu Carrefur o powołaniu zespołu mającego za zadanie wypracowanie sposobów jeśli nie całkowicie eliminujących to w poważnym stopniu ograniczających dotychczasowe niektóre praktyki w polityce cenowej sklepu internetowego sieci Carrefur.
Po upływie niespełna tygodnia otrzymałem kolejną informację, że pracuje już powołany zespół marketingowców i informatyków i są już pierwsze praktyczne propozycje wdrożeniowe, które, tam gdzie to będzie tylko możliwe, mają w najbliższej perspektywie niwelować różnice polityki cenowej sklepów off i online.
Przeżyłem więc ponowny szok jakbym nie egzystował w Polsce, bo oto Carrefur, z własnej i nie wymuszonej niczym inicjatywy, podjął potrzebę wykazania większej empatii i aktywnie zaangażował się w rozwiązywanie istotnego społecznie problemu, wysłuchał i wykazał zrozumienie perspektywy osoby niepełnosprawnej, jej potrzeb, obaw i doświadczeń, wsłuchał się w argumenty i nie zbagatelizował doświadczeń klienta.
Szkoda, że tylko Carrefur i pracownicy jego Biura Marketingu, którym dziękuję i życzę jak najlepiej.
PS.
Tekst nie jest sponsorowany, nie jest reklamą ani żadną inną komercyjną formą a jest jedynie spontanicznie wyrażoną opinią osoby niepełnosprawnej.